Smutna gorycz porażki

Region, Bielsko-Biała, Żywiec, Sport, Wiadomości, 26.02.2021 19:44, PAN
Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało pierwszy mecz pod wodzą Roberta Kasperczyka.
Smutna gorycz porażki
Marzeniem Podbeskidzia jest być takim klubem jak Raków. Ten klub ma pomysł na rozwój, stabilne finanse i choć gra poza Częstochową, to mimo to miło patrzy się na grę podopiecznych Marka Papszuna. Podebskidzie nie musi grać w tym sezonie ładnie, ma wygrywać, tym razem Górale zeszli z boiska pokonani, choć wcale nie musiało tak być. Owszem Raków sprawiał nieco lepsze wrażenie, ale zespół Podbeskidzia starał się dotrzymywać kroku przeciwnikowi. W pierwszej połowie okazję dla Rakowa miał Tijanić (świetna parada Peskovicia), a w odpowiedzi Wilson mógł pokonać bramkarza rywala, gdyby tylko zdołał precyzyjniej uderzyć piłkę.


Po przerwie Raków dopiął swego, gdy bramkarz Podbeskidzia odbił piłkę po świetnym strzale z rzutu wolnego Lopeza i dobitce Niewulisa. Wcześniej Podbeskidzie zdobyło bramkę, ale słusznie nie uznał jej arbiter. Rozjemca dobrze też zareagował, gdy w polu karnym padł Marzec. Trener Kasperczyk posyłał do boju graczy ofensywnych, wspomnianego Marca, także Roginicia, zaś Papszun dał szansę Wdowiakowi, którego Kasperczyk doskonale zna z Cracovii. Podbeskidzie jeszcze w tym sezonie nie wygrało na wyjeździe.

Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-0 (0-0)
Niewulis 53.
Podbeskidzie: Pesković – Modelski, Janicki, Rundić, Mamić – Danielak (62 Marzec), Bieroński, Kocsis, Hora (80 Sierpina) – Biliński (62 Miakusho), Wilson (57 Roginić).


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy

pełne wyniki i terminarz ›