Przeważali cały mecz, ale przegrali

Region, Bielsko-Biała, Żywiec, Sport, Wiadomości, 25.04.2022 12:00, fot. Szymon Jaszczurowski/Podbeskidzie Bielsko-Bia
Piłka nożna to okrutny sport. Po raz kolejny przekonali się o tym zarówno zawodnicy, jak i trenerzy Podbeskidzia.
Przeważali cały mecz, ale przegrali

W niedzielę 24 kwietnia Górale przeważając cały mecz, przegrali po raz pierwszy w 2022 roku na własnym stadionie. Jedyną bramkę dla Stomilu Olsztyn strzelił z rzutu karnego Łukasz Moneta.

W wyjściowej 11 w porównaniu do ostatniego spotkania z Miedzią Legnica zaszły 4 zmiany - w miejsce Polacka, Gutowskigo, Scaleta i Milasiusa pojawili się kolejno Igonen, Bonifacio, Frelek oraz Celtik.

Mecz od początku wyglądał tak, jak mogliśmy się spodziewać. Górale praktycznie całą 10 stali na połowie Stomilu, a goście ustawieni nisko, na 30 metrze przed bramką zażarcie bronili do niej dostępu. Jednakże już pierwsze próby ofensywne Górali mogły przynieść zamierzony efekt. Dwa razy nietuzinkową szybkością na prawym skrzydle wykazał się Bonifacio, ale w obu przypadkach dobrą interwencją wykazali się obrońcy, którzy wybijali piłkę poza 16. Bardzo aktywny w pierwszym kwadransie był Merebashvili, który dobrze znajdował sobie miejsce między obrońcami. Na uwagę zasługuje sytuacja z 15. Minuty, kiedy to Goku wyszedł z atakiem 3 na 3 i na dobrą sprawę jednym podaniem mógł spowodować, że Gruzin znalazłby się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Hiszpan jednak na długo zwlekał z podaniem i ostatecznie akcja spaliła na panewce.

Zawodnicy spod Klimczoka atakowali i atakowali, ale piłka za każdym razem nie chciała wpaść do bramki. Najbliżej szczęścia był Maciej Kowalski-Haberek, który po świetnym podaniu Goku znalazł się oko w oko z Tobiaszem. Tylko fantastyczny pajacyk bramkarza Dumy Warmii uchronił zespół od straty bramki. Zatem ani ten atak, ani żaden z kolejnych w pierwszych 45 minutach nie znalazł finalizacji w postaci bramki i do szatni zawodnicy schodzili przy wyniku 0:0.

Momentem przełomowym tego spotkania mógł być początek drugiej części spotkania. W 50. minucie meczu Goku zagrywał do Bilińskiego, który po przyjęciu piłki został sfaulowany przez Rafała Remisza. Sędzia pierwotnie pokazał mu żółtą kartkę, ale po analizie wideo uznał, że nasz kapitan wychodził na dogodną pozycję do strzelenia bramki i ukarał go czerwonym kartonikiem. Rzut wolny zza pola karnego mógł zostać zamieniony jeszcze na bramkę, ale strzał Kowalskiego-Haberka trafił w mur.

Gra w przewadze Podbeskidzia potęgowała tylko liczbę okazji strzeleckich. Piłka albo mijała bramkę Stomilu, albo fenomenalnymi paradami popisywał się wypożyczony z Legii Warszawa Tobiasz. Jego kolejna fenomenalna interwencja w pojedynku z Bilińskim spowodowała, że na tablicy wyników nadal mieliśmy 0:0. To, co stało się kilka chwil później, nie śniło się zapewne kibicom Podbeskidzia w najczarniejszych scenariuszach.

Najpierw piłkę przed polem karnym stracił Misztal, a następnie w polu karnym nieprzepisowo zachował się Kowalski-Haberek i sędzia Myć wskazał na wapno. Do rzutu karnego podszedł wprowadzony chwilę wcześniej Moneta i wyprowadził naszego rywala na prowadzenie. To, co wyczyniał bramkarz z Warmii w tym spotkaniu, będzie się śniło naszym napastnikom przez długi czas. Kolejne fenomenalne interwencje po strzałach Goku i Bilińskiego utwierdzały nas tylko w przekonaniu kto zostanie pierwszoplanową postacią tego meczu.

Nawet siedem doliczonych minut nie spowodowało zmiany końcowego rezultatu i to Stomil wywiózł niesamowicie ważne trzy punkty.

Aktualnie Podbeskidzie z dorobkiem 38 pkt zajmuje 10 miejsce w I lidze.

Podbeskidzie - Stomil Olsztyn 0:1 (0:0)

bramka: 75' Moneta (karny)

czerwona kartka: Remisz, Tobiasz (po zakończeniu meczu)

TSP: Igonen - Bonifacio, Wypych, Kowalski-Haberek, Simonsen, Celtik - Misztal (76' Bieroński), Goku, Frelek (67' Polkowski), Merebashvili (76' Wełniak) - Biliński

Stomil: Tobiasz - Remisz, Straus, Spychałą (76' Reiman), Żwir, Sobol (89' Czajka), Shibita, Dampc, Tecław, Lafrance, Wójcik (64' Moneta)

Materiały prasowe klubu TS Podbeskidzie

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy

reklama
reklama
pełne wyniki i terminarz ›